piątek, 5 sierpnia 2016

Już sierpień

No i mamy sierpień. Od dawna mam takie wrażenie, że zdecydowanie za szybko kręcą się wskazówki na tarczy zegara i zbyt spiesznie spadają kartki z kalendarza. Mimo to nie ma tygodnia, żeby nie powstało coś z koralików. Czasem robię coś nowego, innym razem jakiś już sprawdzony wzór. Niekiedy uda mi się sfotografować efekt końcowy. Najczęściej jednak kleję bransoletkę po godzinie 22 a już o 7 rano dzieło jest w drodze do przyszłej użytkowniczki. Nie mniej jednak mam trochę zdjęć, które cierpliwie czekają na publikację na blogu. I tylko czasu jak zawsze brak :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz